Monday

Monday – Little Ant

Nadszedł wielki dzień i pierwsza lekcja. Zapraszam do stworzenia małej mrówki (nie będziemy przecież stereotypowe i nie będziemy zaczynały od pieska albo kotka 😉 Pomyślałam, że zaprosiłam Was do świata Małej Mrówki  i zaczniemy właśnie od tego zwierzątka. Lekcję podzieliłam na 3 etapy.

1) Proszę pobrać

Ant flashcard

Ant little big flashcard

Drukujemy strony, pokazujemy dziecku i czytamy. Możemy używać następujących zwrotów:

  • It is an ant
  • It is a little ant
  • It is a big ant
  • Where is a little ant?
  • Where is a big ant?
  • Which ant is little?
  • Which ant is big?

Proponuję dwukrotne lub trzykrotne powtórzenie wyżej wymienionych zwrotów. Kartki można zachować na przyszłość. My trzymamy takie pomoce w oddzielnej teczce i czasami do nich wracamy.

2) Czas na naszą twórczość. Czarnym mazakiem rysujemy dziecku  postać mrówki. Dziecko może zdecydować czy ma być “little” czy “big”. Jeżeli nie potrafimy rysować, możemy znaleźć zwykłą kolorowankę przedstawiającą mrówkę. Przygotowujemy też kolorową bibułę – my użyłyśmy następujących kolorów – czerwony (red), brązowy (brown), zielony (green), niebieski (blue) oraz żółty (yellow). Wybór kolorów zależy od Was. Może być to jeden kolor. Kilka razy powtarzamy nazwy kolorów. Przygotowujemy klej, tniemy bibułę na małe kawałeczki i zabieramy się do pracy. Za każdym razem kiedy dziecko sięga po bibułę w danym kolorze głośno i wyraźnie powtarzamy nazwę koloru po angielsku. Po zakończeniu pracy możemy poprosić dziecko, żeby wymieniło kolory na mrówce. Oczywiście pomagamy i zachęcamy. I robimy brawo za każdym razem gdy dziecko poprawnie odgadnie 🙂 Nie zniechęcajcie się, jeżeli dziecko będzie miało problemy z wymową. Wszystko przyjdzie z czasem. Przecież słów w języku polskim też nie wymawiało od razu poprawnie, prawda?

Nasza mrówka wygląda tak:

P1110643

3) Powtórzenie. Proszę pobrać zadanie przygotowane przez Małą Mrówkę: Ant Mała Mrówka pdf

Na zakończenie można jeszcze użyć następujących zwrotów – pokazując dziecku palcem:

  • It is a big red ant
  • It is a little blue ant
  • Is this ant red? Yes, it is / No, it isn’t
  • Is this ant blue? Yes, it is / No, it isn’t
  • Which ant is red?
  • The big ant is red
  • Which ant is blue?
  • The little ant is blue

Możemy również powtórzyć zdania z pierwszego punktu.

Mam nadzieję, że podobała Wam się dzisiejsza lekcja.

Czekamy na komentarze. Proszę podzielcie się z nami czy udało Wam się przeprowadzić tą lekcję i jaka była reakcja Waszych Maluchów. Jesteśmy bardzo ciekawe.

Jeżeli macie jakieś pytania, chętnie na wszystkie odpowiem.

Advertisements

15 thoughts on “Monday – Little Ant

  1. Zaczynamy, zaczynamy 🙂 Proszę o relację z przeprowadzenia lekcji. Jestem bardzo ciekawa jak Twój Maluch sobie poradził i jaka była Jego reakcja. Z czym miał największe problemy? Pozdrawiam!

    1. Hej. Przeprowadziłam lekcję z moim 3-latkiem. Dopiero poznawał kolory, więc z tym było najgorzej, ale daliśmy radę. Big i little opanowane 🙂 Był nawet zainteresowany. Chętnie kleił i kolorował. Aaaa i bardzo podobała mu się mrówka (tam gdzie jest big i litle) 🙂 Chętnie też dowiem się jak inne dzieci sobie poradziły. P.S. Mrówka Małej Mrówki też oczywiście cudna 🙂

  2. Znakomity pomysł z tym blogiem. Na razie doczytałam do tego momentu, ale n a pewno będę studiować dalej. Zastanawiam się tylko nad jednym. Jeśli sama znam angielski tyle o ile (lepiej czytam niż mówię) to czy powinnam uczyć dziecko? Czy może jednak lepiej zostawić to specjalistom?

    1. Pisałam tu ponad rok temu. Wtedy się nie zdecydowałam na lekcje z córką. Uznałam, że jeszcze nie. Teraz jest już w pierwszej klasie i zaczęłam ją uczyć. Jeszcze raz dziękuję Ci za tego bloga.

  3. Kiedy napisałam pierwszy komentarz w odpowiedzi prosiłaś o relacje jak poszły nam początki,więc piszę 🙂 Chociaż wiem że troche mi to zajęło, ale do sedna 🙂 Wydrukowałam mrówki, spisałam zwroty i… tak sobie leżały a u nas ciągle coś się działo 🙂 Martynka nawet zdążyła się rozgadać ( bo przedtem mało mówiła ) No i poszłyśmy do hoplandu – a tam spotkałyśmy polsko-angielska para z dziewczynka w podobnym wieku do M. Jakież było moje zdziwienie gdy pan zawołał do swojej córeczki “come here” a M podbiegła do niego krzycząc “mamo tu tu oć ” Odkurzyłam wydruki 😀 Nastepnego dnia zapalnowana była wizyta u parku dinozaurów. Zobaczyłam ich wielkie podobizny i szybko kupiłam mała figurkę. W torebce już miałam odkurzone zwroty 🙂 Gdy M biegła szukając podobizny tego którego mielismy figurke ja powtarzałam zroty 🙂 Pokazałam “big i little ” Wkońcu razem biegałysmy od dinozaura do dinozaura krzycząc “big” lub “little”. Zabawa była świetna 😀 a spojrzenia ludzi bezcenne 😀 Następnego dnia gdy powtórzyłyśmy słówka już z mrówką, małej nawet nie trzeba było podpowiadać która mrówka jest big a która little.

  4. Ale się cieszę 🙂 Widzę, że początki należą do udanych. Teraz tylko konsekwencja, a rezultaty zobaczysz szybciej niż Ci się wydaje. Brawo! Jak będziesz miała ochotę, pisz o Waszej nauce i postępach. Za każdym razem, gdy Mama pisze jak świetna może być nauka z angielskim, jestem bardzo szczęśliwa. Trzymam za Was kciuki!

  5. Dziękujemy za w wsparcie 🙂 Z moja M damy rade bo już mi w nawyk weszło wciskanie prostych angielskich słowek między polskie zdania 🙂 No i uwieliam się z nią bawić a własnie tak przekazuje jej Twoje lekcje. Gorzej z konsekwencja jeśli chodzi o moją naukę tego języka 😛 Masz może jakąś rade dla starszaków 😀 Bo jakoś nie mogę się przekonać do wkuwania coraz to nowych słówek o gramatyce i czasach nie wspomne :/

  6. Magdaleno. Nie ma za co 🙂 Wspieram wszystkie inicjatywy związane z angielskim. Fajne jest używanie angielskich słówek podczas mówienia po polsku. Zwłaszcza, jeżeli jest kontekst i dziecko w mig łapie o co chodzi. Też to praktykuję 🙂 Napisz jeszcze proszę które lekcje “przerobiłaś” i jaka była reakcja i rezultaty. Moje lekcje to, tak jak napisałaś, zabawa i właśnie tak należy je traktować. Za niedługo angielski przestanie być zabawą 🙂 Tak mniej więcej na początku podstawówki 😉 Jeżeli natomiast chodzi o “starszaków” … kiedy o tym myślę mam milion pomysłów jak uniknąć wkuwania słówek i nauki gramatyki. Pozwól, że ogarnę te moje pomysły i wyjątkowo (może zdążę na przyszły piątek) napiszę (tak dla odmiany) o angielskim dla “starszaków”. Może być? 🙂

  7. Była bym bardzo wdzięczna za taki artykół 😀 Przerobiłyśmy pierwszy tydzień chociaż przyznam że z trudem bo M nawet po polsku bez błednie rozpoznaje tylko czerwony i zielony a reszte myli no i w angielskim zostało narazie tak samo tzn opanowała nazwy red blue green i yellow jednak tyko tylko red i green wskazuje poprawnie 🙂 Ale za to mogę się pochwalic że moja córeczka poszła ostanio do babci i zapytała “chcesz ice crem ?”

  8. Hej, hej 🙂 Artykuł będzie 🙂 Co do kolorów i ogólnie przyswajania słówek – potrzeba czasu. I jak już wspominałam – konsekwencji 🙂 Z pewnością wkrótce Cię zaskoczy 🙂 A “chcesz ice cream” bardzo mi się podoba!

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s