Wednesday

Wednesday – Pomelo i przeciwieństwa

Witam Was bardzo serdecznie.

Dziś o książeczce, w której Mała Mrówka zakochała się od pierwszego wejrzenia, a dokładniej zakochała się w pewnym bardzo nietypowym słoniu. Mam na myśli słonia Pomelo wydawnictwa Zakamarki.

zakamarki_logo2a_zmweb

Mała Mrówka otrzymała książeczkę “Pomelo i przeciwieństwa”. Tytułowy słoń pokazuje całą gamę przeciwieństw. Nie są to jednak przeciwieństwa, które znajdziemy w większości książek dla dzieci – są trudniejsze i wymagają od dziecka większego zaangażowania i wyobraźni. Książeczka uczy wielu nietypowych słówek np. banalny – nietuzinkowy, pieszo – samochodem lub marzenie – rzeczywistość. Są też prostsze zestawienia np. biały – czarny czy też mały – duży. Jednak wszystkie te przeciwieństwa zilustrowane są w bardzo dowcipny sposób. Dają pretekst do rozmowy z dzieckiem i rozszerzają horyzonty. My oczywiście wyszłyśmy poza ramy tej książeczki i spróbowałyśmy wykorzystać ją do nauki języka angielskiego. Po przeczytaniu i przeanalizowaniu przeciwieństw w języku polskim, stwierdziłyśmy, że Pomelo może uczyć Małą Mrówkę angielskiego.

2

1) Razem z Mrówką przeglądnęłyśmy książeczkę i wybrałyśmy przeciwieństwa do nauki.

2) Na początku wykonałyśmy części ciała słonika Pomelo.

  • Let’s make Pomelo
  • He has a big tummy, legs, ears, eyes and a long trunk
  • Cut his tummy/his ears/his eyes/his tail/his trunk and colour them

Poszczególne części posłużyły nam do dalszej zabawy.

image20

3) Zaczęłyśmy analizować poszczególne przeciwieństwa i przenosić je na naszego słonika – na razie w rozsypce 🙂 W ten sposób Mała Mrówka nauczyła się następujących słówek:

  • Yes – No

image14

image25

image23

  • Beginning – End

image3

image26

  • Visible – Invisible

image5

image25

image22

3) Z wyciętych elementów Mała Mrówka stworzyła swojego słonika Pomelo, który teraz już w całości  pomagał nam podczas nauki słówek.

image27

  • Far – Near – Mama biegała z Pomelo po pokoju

image11

  • Slowly – Fast – Mała Mrówka biegała z Pomelo po pokoju pokazując prędkość, z jaką porusza się słonik

image7

  • Left – Right – układałyśmy Pomelo raz z lewej, a raz z prawej strony

image15

  • Front – Back – patrzyłyśmy na Pomelo raz od przodu, raz od tyłu

image13

  • Up – Down – skakałyśmy z Pomelo raz w górę, raz w dół

image12

4) Na koniec zostawiłyśmy najlepsze, naszym zdaniem, przeciwieństwo

  • Dream – Reality

image9

image17

image25

5) Po zakończeniu nauki z Pomelo, Mała Mrówka koniecznie chciała go narysować.

image18

Słonika Pomelo nie da się nie lubić. Mnie ujął swoją prostotą, a jednocześnie pewną zawiłością w prezentowaniu przeciwieństw. Ilustracje pobudzają wyobraźnię dziecka. Od momentu kiedy przeczytałyśmy książeczkę, Mała Mrówka używa słówka “nietuzinkowy”. Mama dumna 🙂 Reasumując, książeczka o Pomelo daje czytającym wiele możliwości zabawy i nauki. Tylko od nas zależy w jaki sposób ją wykorzystamy. Przedstawione przez nas przeciwieństwa to tylko niewielka część propozycji zawartych w książeczce. Pojawiają się też przyjaciele słonika – równie nietypowi. Słowem same indywidualności. Szczerze polecamy!

Advertisements

10 thoughts on “Wednesday – Pomelo i przeciwieństwa

  1. Droga Mamo Mrówki! Prześliczny słonik – najładniejszy ten na dole, a i książka wydaje się być bardzo ciekawa. Nadal bacznie obserwuję bloga i zbieram materiały na przyszłość, ale mam taką sugestię. Czy kiedyś raz mogłabyś zasugerować, co robić z młodszymi dzieciakami? Mój ma 14 miesięcy i z ręką na sercu mogę na razie polecić Peppa Pig (ale to już zrobiłaś), i Ladybird Touch Books. Moje dziecko ma 3 takie (koszt ok. 4-5 funtów zamawiane poprzez znajomych lub Amazon) i je uwielbia. Do tego tańczy przy tradycyjnych pioseneczkach z płyty the Speks http://www.thespeks.com/nursery-rhymes.php To na razie pierwsze moje pomysły na naukę angielskiego.

  2. Witaj. Dziękuję za komentarz. Myślę, że możesz u mnie znaleźć wiele podpowiedzi na temat uczenia bardzo małych dzieci. Przede wszystkim piosenki – puszczaj mu angielskie tradycjyjne piosenki (część z nich znajdziesz w sobotnich wpisach), ale proponuję kupić CD i puszczać podczas zabawy. Takie małe dzieci muszę przede wszystkim dużo słuchać. Po drugie, wspólne oglądanie książeczek – nie muszą to być typowo angielskie, wystarczą polskie obrazkowe, tylko zastępujesz polskie słówka angielskimi. Jeżeli dobrze znasz angielski kup angielski krótkie książeczki i czytaj synkowi. Jeżeli natomiast chodzi o prace plastyczne, to zacznij od kolorowania prostych obrazków (polacam moje flshcards of course) i zadawania pytań: np. What is it? It is … / What colour is it? Poza tym, myślę, że dobrze jest komentować wszystko, co robicie po angielsku. A może wybierzesz coś prostszego z poniedziałkowych wpisów? Może lekcja o balonie? Albo o kotku? Daj znać i pisz 🙂

  3. Dzień dobry. Dziś pierwszy raz trafiłam na tego bloga, wpis o Pomelo jest pierwszym, który przeczytałam. Pomysł jest świetny. Zapamiętam i spróbuję wykorzystać na lekcji z przedszkolakami:) Ja mam prawie 5-letnią córkę, wstyd przyznać, ale nie uczyłyśmy się do tej pory razem. Muszę spróbować! Zabieram się do przejrzenia pozostałych wpisów:)

  4. @Ania – witaj 🙂 Miło mi, ze mój pomysł Ci się spodobał. Daj znać co myślisz o pozostałych. Zachęcam do nauki córki – każdy moment jest odpowiedni. Uczysz angielskiego w przedszkolu?

    @Mala Mi – napisz proszę jak Wam idzie 🙂 Ostatnio zapomniałam wspomnieć o Baby Beetles. Ja zaczęłam właśnie od nich 🙂

    1. Uczę angielskiego przedszkolaki w szkole językowej. Oprócz tego uczyłam ostatnich parę lat w gimnazjum i kl. 1-3. Teraz siedzę w domu i czekam na potomstwo;) Bardzo mi brakuje uczenia, chyba się wezmę za córkę! 🙂 Do tej pory, po powrocie do domu z zajęć w dwóch szkołach (państwowa i prywatna) miałam generalnie dość, mimo że to moja pasja. Szewc bez butów chodzi, córka uczy się w przedszkolu.
      Podoba mi się u Ciebie na blogu to, że wszystko jest tak szczegółowo i po kolei opisane. I pomysły, pomysły! 🙂

    2. Na prawdziwą relację jeszcze trochę poczekamy, bo synek mało się wypowiada ani po polsku ani po angielsku na razie. Niemniej osłuchuje się z językiem i nawet kiedyś powiedział coś w rodzaju daddy 🙂 rzadko oglądamy TV, więc nawet nad świnką Peppą dłużej się nie skupia (ale lubi końcową pioseneczkę). Za to uwielbia słuchać nursery rhymes, o których wspomniałam wcześniej i z pasją ogląda też książeczki dotykowe. W przyszłym tygodniu spróbujemy pokolorować kotka.

  5. @Mała Mi – Koniecznie daj znać jak poszło kolorowanie kotka 🙂 I pamiętaj, dziecko w tym wieku musi głównie słuchać 🙂

    @Ania – Czy obecnie też uczysz w przedszkolu czy masz przerwę? Korzystasz z jakiś książek?

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s