Monday

Monday – Tea in Malaysia

Witajcie w poniedziałek.

Dzisiaj wraz z http://marywplecaku.blogspot.com/ zapraszamy na drugą lekcję łączącą dwa aspekty – podróże i angielski. Jak wspominałam w zeszłym tygodniu, celem takiej lekcji jest pokazanie dziecku ciekawych miejsc z angielskim w tle. W zeszłym tygodniu byliśmy w Tajlandii i poznaliśmy gekona. Dziś autorka bloga Mary w Plecaku – Sonia, zabiera nas do Malezji. Razem z nią odwiedzimy plantacje herbaty i przeprowadzimy lekcję według Jej pomysłów na zabawę.

Serdecznie zapraszamy.

1) W pierwszej kolejności przy pomocy globusa lub mapy przenosimy się do Malezji. My namalowałyśmy i wycięłyśmy mały samolocik, który zabrał nas z Polski wprost do Malezji.

  • Let’s fly to Malaysia
  • It is Poland
  • It is Malysia
  • Let’s go by plane
  • Let’s go up, up, up! (wylatujemy z Polski)
  • And down, down, down! (lądujemy w Malezji)

2) Proszę opowiedzieć dziecku o plantacjach herbaty – właśnie stąd mamy naszą herbatę. Zapraszam do przeczytania wprowadzenia przygotowanego przez Sonię oraz pokazania zdjęć. Wszystkie zdjęcia są oczywiście Jej autorstwa.

Skąd się bierze herbata, która trafia do naszego kubka? Rośnie sobie na herbacianych polach, zwanych plantacjami. Pola te są rozległe i bardzo zielone. Rosną tam krzewy, a na nich mnóstwo małych zielonych listków. Te listki to właśnie jest herbata. Robotnicy zbierają listki i wrzucają do wielkich koszy, które noszą na plecach. Następnie listki są suszone, rozdrabniane i pakowane. Czasami do listków dodaje się suszone owoce lub zioła i tak powstają herbaty o różnych smakach. W Malezji jest wiele herbacianych plantacji. W czasie naszej wycieczki mogliśmy biegać między zielonymi krzewami i wdychać przyjemne herbaciane zapachy. 
IMG_7687 IMG_7715 IMG_7766 IMG_8129
3) Pora na zabawę. Sonia przedstawiła nam swoje pomysły, które potem zostały przeze mnie wykorzystane do nauki angielskiego (czasami z małymi modyfikacjami).
1. Namalowałyśmy plantację herbaty – góry, niebieskie niebo i zielone pola. 
2. Narysowałyśmy wiele małych listków, wycięłyśmy je i pomalowałyśmy na zielono.
3. Narysowałyśmy produkty, które będziemy wykorzystywać do przygotowania herbaty – gorąca woda, cukier, mleko, cytryna.
4. Przyniosłyśmy kilka kubków, by przygotować różne herbaty. 
5. Wyszukałyśmy w kuchni różnych owoców, by zrobić herbaty owocowe. Znalazłyśmy banany, arbuza, mango, liczi i limonki. 
6.Przygotowałyśmy herbatkową imprezkę 🙂
IMG_8122
4) Zaczęłyśmy od namalowania plantacji herbaty farbkami. Podczas malowania przypominałyśmy sobie również nazwy kolorów.
  • Let’s paint the tea plantation
  • Let’s paint the plantation / the paths / the sky / the sun
  • The plantation is green
  • The paths are brown
  • The sky is blue
  • The sun is yellow

P1170110 P1170115 P1170119 P1170121

5) W następnej kolejności namalowałyśmy listki.

  • Let’s paint the tea leaves
  • It is a leaf
  • Let’s paint many leaves
  • The leaves are green

P1170125 P1170127

6) Zaczęłyśmy się zastanawiać co można dodawać do herbaty. Mała Mrówka chciała jabłkową herbatkę z cukrem i cytryną. Brzmi dobrze 😉

  • What can we add to the tea?
  • We can add an apple
  • We can add some sugar
  • We can add a lemon
  • It is delicious! Yummy! Yummy!

P1170132 P1170135 P1170138

7) Na zakończenie oczywiście tea party dla Małej Mrówki. Mama wybrała kawkę 😉 Przygotowując dla Mrówki herbatkę cały czas powtarzałam słówka z dzisiejszej lekcji – jednocześnie pokazując wszystkie przedmioty.

  • It is time to drink some tea
  • Let’s make the tea party
  • We need a cup and a saucer
  • We need some tea
  • We need some sugar
  • We need a lemon
  • We need water

P1170140

  • The tea is ready!
  • Here you are, this is your tea!

P1170146

Mała Mrówka dostała jeszcze biszkopty – biscuits 🙂

Polecam serdecznie pomysły Soni i moje uzupełnienie w języku angielskim. Moim zdaniem lekcja wypadła świetnie. Odbyłyśmy bardzo długą podróż – od malezyjskich plantacji herbaty po nasz kuchenny stół.

Dołączycie? 🙂

Advertisements

2 thoughts on “Monday – Tea in Malaysia

  1. Bardzo mi się podoba, jak zawsze:) Fajnie, że są zawsze zdjęcia i wszystko pokazane “krok po kroku”. Tak myślę, że podbiorę pomysł z wizytą w Malezji. My się nadal uczymy z podręcznikiem, ale będę robić takie odskocznie jak chociażby dzisiejsza.

  2. Hej Aniu, dzięki bardzo. Rozumiem, że nas śledzisz 😉 Myślę, że lekcja z Malezja wyszła uroczo. Jeżeli ją przeprowadzisz, możesz udokumentować i dołączyć do I teach English with Little Ant. Co Ty na to? Zachęcam 🙂

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s