Wednesday

Wednesday – The Teacher

Witam Was bardzo serdecznie.

Już jakiś czas temu wspominałam o czasopiśmie “The Teacher”. Jest to czasopismo skierowane do nauczycieli lub studentów języka angielskiego. Podczas studiów bardzo często sięgałam po to czasopismo chcąc przygotować się do pracy nauczyciela. Później, zwłaszcza na początku pracy, od czasu do czasu po nie sięgałam w celu samodoskonalenia. Szukałam również informacji na tematy związane z nauczaniem oraz kulturą. Nie jestem standardowym nauczycielem i od zawsze lubię uczniów zaskakiwać. Stąd właśnie moje zainteresowanie niniejszym czasopismem. Lata mijały, zmieniałam pracę – od nauczyciela w gimnazjum, przez nauczyciela w liceum, przez wykładowcę na uczelni, aż po własną działalność, a gdy zostałam mamą – również nauczyciela małych dzieci. Nigdy bym nie podejrzewała, że moja “kariera” pójdzie w tym kierunku. Ale cóż, życie lubi zaskakiwać.

Wracając jednak do czasopisma. Jak już wspominałam, lata mijały, a ja od czasu do czasu czytałam artykuły zawarte w czasopiśmie. Nigdy bym nie przypuszczała, że będę miała szansę zamiany miejsca – z czytelnika na autora. Tym samym jest mi bardzo miło, że mogę Was poinformować, że w majowym numerze czasopisma “The Teacher” pojawił się tekst mojego autorstwa pt.”Teach them (very) young”. W swoim artykule poruszam problem nauczania małych dzieci. Myślę, że rozwiewam wiele wątpliwości i odpowiadam na wiele pytań. Analizuję jak uczyć dzieci w zależności od rozwoju. Na koniec odpowiadam na jedno z najważniejszych pytań.

Cieszę się, że mój punkt widzenia spotkał się z uznaniem czasopisma “The Teacher”. Wydaje się, że nauczanie angielskiego małych dzieci przestaje być czymś dziwnym, a staje się normą i częścią życia.

Mojego artykułu szukajcie w sekcji Young Learners.

Czekam też na opinie – tylko bądźcie delikatni 😉

image4    image image1 image3image2

A jaka jest Wasza odpowiedź?

 

Advertisements

6 thoughts on “Wednesday – The Teacher

  1. Moje zdanie odnośnie uczenia małych dzieci jest takie : córczka 2lata i 3 miesiące uwielbia spędzać ze mną czas, wiec nie będę jej tego odmawiać.Jeśli już spędzamy ten czas razem to wiedząc jaki chłonny jest umysł dziecka staram się zapewni dziecku zabawy z których coś wyniesie np. naukę angielskiego i niezależnie czy to angielski francuski czy hiszpanski WARTO! bo im później tym trudniej się nauczyć. Jest tylko jedna zasada za to bardzo ważna. Zachęcać, przedstawiać w formie zabawy itp a nie zmuszać bo wtedy to faktycznie po pierwsze odebranie dzieciństwa a po drugie skutek tych lekcji będzie odwrotny.

    Od kiedy córka skończyła 3 miesiące podrózuje z nią (nie podrzucam dziadkom na czas wyjazdu) nie właczam jej telewizora by zorganizować jej a raczej sobie czas wolny. I już mimo że jest taka maleńka odczułam że warto. W szpitalu leżał z nami czarny chłopiec i gdy inne dzieci początkowo patrzyły na niego niepewnie M nawet nie zauważyła różnicy! Tak zaskakuje mnie z wieloma rzeczami dla tego np czytam … nawet gdy mam wrażenie że nie słucha.

    Więc jeszcze raz WARTO nie zależnie czy ma 6 miesięcy czy 5 lat WARTO być przy dziecku i zachęcać do poznawania siebie świata i języków.

  2. Mieszkamy w Grudziądzu, wcześniej trochę w Wielkiej Brytanii ale niestety w takim mieście że język angielski praktycznie nie był potrzebny :/ a szkoda bo już bym się go nauczyła. Jedyny plus tego był taki że ta sytuacja zniwelowała strach przed barierą językową i podróżujemy jeszcze więcej 😀

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s